Piersi – ciąża, laktacja, macierzyństwo

Luty 5th, 2015

Oj dawno, ale to dawno mnie tu nie było.
Piersią karmiłam 7 miesięcy, nie był to łatwy okres, gdyż powinnam napisać, że karmiłam mlekiem z piersi, a nie piersią. Non stop na laktatorze, wstawanie w nocy by odciągnąć, a potem podgrzać mleko, jak mała się obudzi. Do tego dochodzi fakt mycia laktatora, butelek i smoczków. Laktator chodził jak traktor, więc w nocy musiałam wychodzić do innego pokoju. W poradni laktacyjnej kazali mnie się odciągać metodą 7-5-3, co oznacza tyle, że jedna pierś 7 min, potem druga 7 min, potem znowu pierwsza 5 min potem druga 5 min itd. Jak łatwo policzyć trwało 30 min, a odciągałam się co 4h, a w nocy co 6h. Często zasypiałam na odciągaczu :) Ale było dla mnie priorytetem, by dziecko miało naturalne mleko, a nie modyfikowane. Może i krótko karmiłam, ale i tak jestem z siebie dumna, że w ten sposób udało mi się wytrwać te 7 miesięcy.
Jak już kiedyś napisałam , dużo przytyłam w ciąży bo ponad 20kg, podczas lakatcji, nic nie schudłam, choć próbowałam chodzić na aerobik, ćwiczyć waga ani drgnęła. Straciłam nadzieje… , ale okazało się, że jak tylko przestałam karmić, w jeden miesiąc spadło 10kg, bez niczego. Widocznie mój organizm magazynował sobie tłuszczyk, żeby mogłam wykarmić dziecko.
Pewno jesteście ciekawi co z moimi piersiami hehe:)
Przez cały okres laktacji, nie zabezpieczaliśmy się z mężem, gdyż stwierdziliśmy, że i tak chcemy mieć drugie. Choć są tabletki antykoncepcyjne, które można brać podczas karmienia piersią, wyszłam z założenia, że i tak pewno coś przejdzie z mlekiem matki i nie będę faszerować hormonami dziecka.
Po ograniczeniu odciągania mleka, bo trzeba od razu powiedzieć, że to nie jest takie proste, aby powiedzieć jutro przestaje karmić i przestać. (chyba że się weźmie leki aby wstrzymać laktacje). O nie, nie, nie trochę to trwało, piersi bolały, były pełne mleka, w nocy dosłownie przemakałam, a wkładki laktacyjne nie pomagały. Kurcze 7 miesięcy spania w biustonoszu z wkładkami:) Po miesiącu od zaprzestania karmienia, dostałam miesiączkę, a po dwóch już byłam w drugiej ciąży:) A dopiero co zaczęłam chudnąć :)

C.D.N :)

metoda macrolane

Styczeń 26th, 2012

Chciałam napisać kilka słów o tej metodzie – metoda polega na wstrzyknięciu do gruczołów kwasu hialuronowego. Kwas hialuronowy naturalnie występuje w organizmie człowieka, wiąże się z wodą, dlatego też naturalnie organizm Go wchłania.

Metoda dość droga biorąc pod uwagę że efekt utrzymuję się do 2 lat, co nie oznacza, że nasz organizm nie wchłonie kwasu np po półroku.
Zalety
- zabieg trwa krótko do godziny i po kilku godzinach można iść do domu
- nacięcia to zaledwie ok 0,5 cm przez które wprowadza się igłe
-regeneracja po zabiegu to tylko tydzień
- piersi wygląda naturalnie, jest miekka
Wady
- drogo
- efekt do 2 lat
-często preparat nierówno się rozprowadza, efektem są wyczuwalne grudki
-powiększenie to maksymalnie jeden rozmiar

zapalenie piersi…

Grudzień 29th, 2011

i się doigrałam, może za słabo się ubrałam i mnie przewiało, a może za bardzo sobie olałam odciąganie pokarmu… nie wiem, w każdym bądź razie mrożona rozbita kapusta nie pomagała, w nocy dostałam dreszczy, wysoka gorączka i wyczuwalny w lewej piersi dość spory guz. Po dwóch dniach wysokiej gorączki, brania paracetamolu oraz obkładania się kapustą, wybrałam się do lekarza. Doktorka nastraszyła mnie strasznie, że to nie ma żartów i mam brać antybiotyk co 12h i jak nie przejdzie to do chirurga i trzeba to naciąć, na samą myśl przeszły mnie dreszcze.
Od razu wzięłam antybiotyk, odciąganie pokarmu było strasznie bolesne, ale przed oczyma miałam skalpel.
Po 3 dniach guz na lewej piersi jakby zmalał, za to na prawej zrobił się 2 razy większy niż na lewej, do tego jak na złość zrobił się wielki bąbel ( jak odcisk) na sutku, postanowiłam go przebić igłą, nie wiem czy dobrze zrobiłam, ale goiło się długo, a nawet w pewnym momencie zamiast mleka z sutka leciała krew.
Na całe szczęście guzki znikały i po tygodniu brania antybiotyku były już niewielkie i leczyłam tylko sutek.
Teraz wszystko wróciło do normy

adres e-mail

Grudzień 29th, 2011

założyłam maila blog@malybiust.pl, wybaczcie, że nie podam osobistego, ale wolę pozostać „anonimowa”

macierzyństwo, karmienie piersią

Listopad 9th, 2011

W ciąży sporo przytyłam biuścik też urósł, w końcu mam biust:) Obecnie rozmiar stanika 80B :)
Karmienie piersią okazało się wcale nie takie proste… Miałam jeden sutek wklęsły, dlatego dziecko nie chciało z jednej piersi jeść, w szpitalu próbowali Go wyciągać obciętą strzykawką.

Za to drugi sutek został dotkliwie poraniony i karmienie powodowało straszny ból. Poradzono mi karmić przez silikonowe nakładki, co przez pierwszy okres okazało się wybawieniem. Niestety mój mały ssak usypiał przy piersi i ciągle spał. Co się okazało nie przybierał na wadze i nie miał sił nawet płakać, że jest głodne. Na całe szczęście szybko zareagowaliśmy i zaczeliśmy dziecko dokarmiać mlekiem modyfikowanym. Ja kupiłam laktator i co 3 godziny ,czy mleko leciało, czy nie odciągałam pokarm, dzięki czemu zachowałam laktacje. Od razu napiszę że laktatory ręczne to jakaś porażka, pewno można je stosować jak odciąga się pokarm rzadko, u mnie nie zdało to egzaminu i sporo bym musiała się namachać za nim bym cokolwiek odciągnęła mleka.
W tej chwili mogę powiedzieć że karmie przede wszystkim piersią. Powiem szczerze nie zdawałam sobie sprawy że będzie tak ciężko…
Pomimo wszystkich problemów jestem szczęśliwa :)

aktualnie:)

Maj 4th, 2011

dawno nie pisałam, rosnę i rosnę brzuszek już dawno wyprzedził biust :) , 12 kg do przodu :) Aktualnie noszę stanik 80B i na razie biust więcej nie rośnie, podobno jeszcze trochę się powiększy jak dostanę pokarm, pożyjemy zobaczymy:)
Moje dzieciątko rośnie jak na drożdżach już nie mogę się doczekać, aż przyjdzie na świat:)

Moj biuscik :D

Marzec 1st, 2011

Rożnica miedzy mierzonym scisnietym obwodem a luznym biustem 8 cm :D D WOW marzenie :P
Jakby tak po ciazy bylo chociaz 6 byloby super:) Dzisiaj na USG zobaczylam swoje malenstwo jak macha raczka :D DD

ciąża:))

Luty 26th, 2011

Mam biuścik :D D nie jest duży, ale jest, co prawda brzuszek już go wyprzedził :) a dzieciątko rośnie :) Piersi to była tak naprawdę pierwsza oznaka ciąży, w moim wieku mówi się że to już ostatni dzwonek, nie mogę się doczekać przyjścia na świat maleństwa… Zaczynam Go czuć, to dopiero niesamowite uczucie :) Co do męża śmieje się, robi oczy i mówi, ale masz duży biust :) hehe wiem, że to mówi specjalnie :) ) bo wcale nie jest duży bo większość kobiet normalnie ma większy niż ja w tej chwili. Jeszcze nie kupiłam ani jednego nowego biustonosza cały czas 75A. Ale to niesamowite uczucie jak coś się zaokrągla pod bluzką, nawet bez stanika :) Mam nadzieje że jak będzie to córka to nie będzie miała takiego problemu jak ja, a mnie coś zostanie:)
Czytałam, że nie którym kobietą piersi po ciąży maleją, ale przyjaciółka przyznaje mi rację, że u mnie gorzej być nie może:)
Tak sobie wspominam, jak byłam nastolatką uprawiałam dużo sportu, wtedy myślałam, że to dlatego nie mam piersi, bo kulturystyki też nie mają, później, że może mam za dużo hormonów męskich, kurcze nawet tatko się śmiał, że ma większe cycki ode mnie . Teraz się z tego śmieje, widocznie tak już miało być. Ale co przeżyłam to swoje…
Ktoś może powiedzieć, że nie o to chodzi by wypychać biustonosze, ale tak naprawdę o co chodzi, chyba o to, żeby lepiej się czuć, jeśli więc komuś to pomaga to ja nie widzę, nic w tym złego.

troszke o mnie :)

Luty 24th, 2011

Czasami nie wszystko możemy mieć, choćbyśmy chcieli i tak jest z biustem, wzrostem itp oczywiście mozna zawsze zrobić operacje plastyczna jesli chodzi o biust, ale nic naturalnymi sposobami. Ja w życiu dużo osiągnęłam i choć życie dało mi popalić, a brak biustu spowodował brak akceptacji, nieśmiałość oraz częsty płacz… to sie nigdy nie poddawałam. Dzis mogę powiedzieć o sobie że jestem osobą wykształconą (inż. mgr), znam języki, pracowałam na stanowiskach kierowniczych, a teraz prowadzę własną działalność, wreszcie jestem szczęśliwą mężatką, a za niedługo będę mamą. A więc można, tylko nie wolno się poddawać.
Z całego chyba dotychczasowego życia najgorszy był jednak kontakt z mężczyznami, gdzie niekoniecznie akceptowali fakt, że nie ma tych piersi, a jeszcze wcześniej ich pierwsza reakcja na to co zobaczyli… Dziś wiem, że dlatego jedynego nie to jest najważniejsze…
Pewno nie zmieni to faktu, że człowiek zaakceptuje siebie takim jakim stworzyła go natura, ale problem nagle zmieni rangę na dużo niższą. I tym wszystkim nie obdarzonym biustem, życze żeby w pogoni za „większym biustem” nie zagubiły siebie….. i nigdy się nie poddawały

biustonosze i staniki ehh

Luty 23rd, 2011

Staniki i biustonosze nawet dobrze dobrane nie zmienią faktu, że ktoś nie ma biustu, nie zacznę nagle akceptować siebie, bo pasuje jakiś biustonosz. Kiedyś płakałam teraz wiem, że wypchany biustonosz pomagał mi się czuć lepiej, ale po kąpieli zawsze się zastanawiałam dlaczego? Pierwsze bliże momenty z partnerami i ten głupi strach jaka będzie reakcja. Stroje kąpielowe… koszmar… wypychałam miseczki.
Przezwiska gdzie ty masz tył gdzie przód, i tak tam nic nie masz ehh Tysiące porad, tysiące nie udanych terapii, a niektórzy mysla że wszystko to przez zly dobrany stanik, a moze to dlatego ze naprawde nie wiecie co to znaczy nie miec biustu.