Warning: Parameter 1 to wp_default_scripts() expected to be a reference, value given in /home/ismenap/malybiust.pl/wp-includes/plugin.php on line 601

Dorastanie i pierwsi mężczyźni :)

Luty 25th, 2010

Dorastałam radząc sobie z problemem jak najlepiej, push up, poduszeczki, wkładki itp.
Niestety, choć miałam dość duże powodzenie u mężczyzn, to jakoś nie mogłam sobie znaleźć chłopaka. Pierwszy mężczyzna w moim życiu pojawił się gdy miałam 18 lat,wtedy też były pierwsze pocałunki 🙂 hmm, ale rozeszliśmy się szybciej, niż ktoś mógłby pomyśleć, chyba się bałam bliższych relacji i pierwsza zerwałam. Następnie był pierwszy poważniejszy związek, zakochałam się…. I jak w każdym dłuższym związku dochodzi do pierwszego zbliżenia:) Teraz się z tego śmieję, bo to był dla mnie koszmar, o niczym więcej nie myślałam jak o tym, że jak rozepnie mi biustonosz i zobaczy, że nic tam nie ma to ucieknie:) Śmiesznie to brzmi, ale wtedy naprawdę o niczym innym nie myślałam i byłam przerażona, bardzo przerażona i było to silniejsze ode mnie.
w późniejszym okresie, zapytałam Go o to 🙂 mówił, że wiedział, że mam maleńki biust, ale że mnie kocha i mu to nie przeszkadza 🙂
Teraz po latach stwierdzam, że każdy facet tak mówił, że ważniejsze jest dla nich, że się jest osobą szczupłą, lub że ma się zgrabną pupę :), a że nie zależy im na dużym biuście. Po latach, myślę że to bzdura, bo każdy mężczyzna chce mieć „za co złapać”, jakby nie było jest to atut kobiety. W czasie bliższych kontaktów zauważyłam, że zgrabnie omijają okolice piersi, albo wiedząc że jest to mój kompleks i nie chcą mnie narazić na dyskomfort, albo rzeczywiście, ta część ciała jest dla nich, za mało atrakcyjna, by dotykać i całować.
A teraz dlaczego nie wierzę, że faceci tak do końca akceptują, że ma się mały biust. Kiedyś dorwałam się, do komputera mojego mężczyzny (z którym byłam kilka lat), może nie powinnam, ale nudziło mi się i stwierdziłam, że przejże jego archiwum rozmów na GG i przeczytałam jak napisał do swojego przyjaciela : „na tą deskę, nie ma co kupić” oczywiście chodziło o prezent urodzinowy dla mnie :/ Powiem szczerze zabolało i to bardzo i to się nazywa akceptacja…

Leave a Reply